Whiskey in the Jar* (wersja krzalowa)

Słowa: Szymon Bijak i Tomek Kuran (21/22.VII.2001 Moszczaniec)
Melodia: tradycyjna irlandzka
Piosenka "okołokursowe" z rajdu
"Tam gdzie Vinnitchqui rosną na drzewach"

 

A kiedy się rozbiłem, pod niebem pod Lackową
To przyszedł leśnik Paweł bym zabierał się z mym pawiem
Chwyciłem za menażkę, a potem za metrówkę
Nie będzie łobuz mówił mi gdzie rozbić mam swa płachtę

Ref: Wokół krzal rośnie krzal gęsty krzal
Idzie SKPB-ol
Idzie SKPB-ol
Na whiskey in the jar*

A kiedy odszedł Paweł, to wziąłem swą menażkę
I pędem do namiotu aby poczęstować Kaśkę
A ona mi mówiła, ze zawsze będzie przy mnie
Do diabła z kobietami bowiem kłamstwem są podszyte

Zwaliłem się w namiocie, by uciąć sobie drzemkę
I śnił mi się gar gluta od rodzynków całkiem gesty
A Kaśka podstawiła za metrówkę próchna kawał
Posłała po leśnika aby w szranki ze mną stawał

Za góra już świtało, zbierałem się do wyjścia
W dolinie leśnik Paweł oczekiwał mego przyjścia
Chwyciłem za metrówkę, lecz poszły tylko drzazgi
I przez to nie zrobiłem z tego drania wielkiej miazgi

Mój brat by mi pomógł, lecz teraz jest na przejściu
I gdzie on dzisiaj łoi na Chryszczatej czy Trohańcu
A gdyby tak mi przybył z odsieczą bardzo liczną
To byśmy się rozbili o kilometr za Bieliczną

Ref: Wokół krzal... | x2

jar* - słowo "jar" wymawiane jest po polsku a nie po angielsku

 


A poniżej jedna z tradycyjnych wersji irlandzkich (nie jest to Thin Lizzy), która od innych wyróżnia się tym, ze jej tekst mieliśmy w Niskim i na niej oparliśmy naszą krzalową przeróbkę, jeśli wzorowaliśmy się inną wersją tekstu, to obok podaję ją w strzałeczkach.

Whiskey in the Jar

As I was going over the Kilmagenny mountain
I met with captain Farrell and his money he was counting.
I first produced my pistol, and then produced my rapier.
Said stand and deliver, for I am a bold deceiver,

Chorus: musha ring dumma do damma da
whack for the daddy 'ol
whack for the daddy 'ol
there's whiskey in the jar

I counted out his money, and it made a pretty penny.
I put it in my pocket and I brought it home to Jenny.
She said and she swore, that she never would deceive me,
but the devil take the women, for they never can be easy
<<>>

I went into my chamber, for to take a little slumber,
I dreamt of gold and jewels and for sure it was no wonder.
But Jenny took my charges and she filled them up with water,
and send for captain Farrel to be ready for the slaughter.

It was early in the morning, before I rose to travel,
the guards were all around me and likewise captain Farrel.
I first produced my pistol, for she stole away my rapier,
but I couldn't shoot the water so a prisoner I was taken.

If anyone can aid me, it's my brother in the army,
if I can find his station in Cork or in Killarney.
And if he'll come and save me, we'll go roving near Kilkenny,
and I swear he'll treat me better than my darling sportling Jenny

Chorus | x2
###