Opis cmentarza z albumu R. Brocha i H. Hauptmanna Zachodniogalicyjskie groby boh

Na wznoszącym się na 776 m wzgórzu Ratunda, pośród dzikiej i romantycznej, w cichej samotności zagubionej górskiej krainie, której odwieczne piękno pozostało nietknięte przez uporczywe i wściekłe zmagania ludzkie; wciśnięty na czoło wzgórza jak boskie znamię przebaczenia, spoczywa cmentarz pod szybującymi chmurami. Otacza go kołem potężny mur z ciosanego kamienia, któremu kontur wyznaczył kształt wzgórza. Ta bezwiedna symbolika wieczności znalazła swoją ciągłość w uroczystej grupie pięciu zwieńczonych krzyżami wież, tak blisko siebie skupionych jak gdyby chciały dać odpór wszelkim dziejowym burzom. Dzieło ludzkie i przyroda, stanowią tutaj jedno. Budowle wraz z cmentarzem bohaterów zdają się być stworzone w tysiącletnim procesie wzrastania - przez ziemię, która je dźwiga. Mur fundamentowy wciska się w szczeliny i wypukłości gruntu, jak gdyby cześć dla boskiego dzieła broniła budowniczemu wyrównać ziemię pod swe własne dzieło. Wierzchołek góry zdaje się wyłaniać z potężnego wieńca ogrodzenia jak z korony.

Prawie bez ozdób, jedynie nieśmiało zaakcentowane szerokim i rozłożystym zadaszeniem, otwiera się przejście do wzniosłej warowni śmierci, przepełnionej świątynnym, uroczystym nastrojem. Stopa kroczącego tonie w kobiercu z mchów. W bezszelestnej ciszy, pod pieczą okalającego cmentarz muru, śpią uwieńczone drewnianymi krzyżami mogiły.